208. Hutchinsonit

Hutchinsonit jest minerałem talu, czyli metalu, który rzadko się pojawia w tym cyklu (po raz pierwszy i jedyny w odcinku o christycie). Wzór TlPbAs₅S₉, twardość 1,5-2, gęstość 4,6 g/cm³. Odkryty w 1903 roku i nazwany na cześć angielskiego profesora mineralogii z Cambridge, dra Arthura Hutchinsona. Minerał ten zawiera trzy silnie szkodliwe pierwiastki – obok talu jeszcze ołów i arsen, więc należy obchodzić się z nim ostrożnie.

Hutchinsonit jest minerałem hydrotermalnym i krystalizuje w postaci długich słupów, najczęściej ciemnoczerwonych (duże kryształy sprawiają wręcz wrażenie czarnych). Bardzo często pojawia się obok intensywnie pomarańczowego aurypigmentu (As₂S₃), czasem także złotego pirytu (FeS₂). Jest to jednak bardzo rzadki minerał – prócz regionu Valais w Szwajcarii, gdzie znaleziono go po raz pierwszy, występuje jeszcze tylko w kilku miejscach na Ziemi: w okolicy Karlsruhe w Niemczech, w zachodnim Iranie, w prefekturze Hokkaido w Japonii, trzech okolicach Chin oraz w regionie miasta Trujillo w Peru.

Z uwagi na rzadkość występowania nie da się dużo więcej o hutchinsonicie napisać, więc zamiast tego anegdota z książki Magia klejnotów Beaty i Róży Krzywobłockich. Wbrew tytułowi nie jest to publikacja wciskająca czytelnikowi magię kamieni – jej autorki to historyczka i mineralożka, a książka jest znakomitą, choć dość starą (1979) pozycją popularyzatorską. Do rzeczy.

„[…] żałosna przygoda, jaka przytrafiła się pewnemu szlachcicowi francuskiemu, który poszedł z Ludwikiem IX na krucjatę do Ziemi Świętej. Odjeżdżając w drogę daleką zabrał klucz od pasa cnoty swej małżonki i nosił go przez cały czas na szyi na złotym łańcuchu. Żonie zaś obiecał, że gdy pozostanie mu wierna, przywiezie jej klejnot wielkiej ceny. Zdobył na poganinie wspaniały szmaragd i aby bezpiecznie przechować go do powrotu, ukrył kamień w bułce. Gdy wracał do domu w żebraczym stroju, pod jego własnym zamkiem opadła go sfora psów. Bez zastanowienia rzucił chleb psom, które porwały go i pożarły wraz ze schowanym szmaragdem. Ale gdy pełen żalu powiedział swej pani ową nieszczęsną przygodę, dama rzekła chłodno:

— Podarunek psy zjadły – psi zjedzą tedy moją cnotę.

I zaczęła wieść życie tak nieobyczajne, że zacny szlachcic pomarł ze zgryzoty.”

Bidulek.

[zdjęcia za pośrednictwem strony mindat.org, autorzy: Dominik Schläfli, Tony Peterson, Elmar Lackner, Henry Minot, Yaiba Sakaguchi, Mischa Crumbach, Stephan Wolfsried, Weinrich Minerals Inc., Flavio Giuseppe Taricco]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.