38. Industry Giant II

PC, PS4, Xb1

„Industry Giant II” z 2002 roku to klasyczny przykład strategii ekonomicznej. W grach tego typu aspekt militarny jest nieobecny, nie zajmujemy się też budową miasta. Naszym zadaniem jest zwykle kierowanie wielobranżową firmą, której musimy zapewnić powodzenie i samofinansowanie, a najlepiej zyski. W tym celu konstruujemy sieć produkcji i/lub dystrybucji, zaczynającą się czasem od samych podstaw, czyli wydobycia surowców, którym tworzymy dalej łańcuchy produkcyjnej polegające na wytwarzaniu coraz bardziej zaawansowanych, a tym samym i coraz bardziej opłacalnych towarów.

Gatunek ten ma wiele odmian, w tym i takie, które zawierają istotne elementy RPG. W grach z serii Patrician/Port Royale jesteśmy właścicielem kompanii handlowej (odpowiednio – z czasów Hanzy w Europie północnej i środkowej lub na XVII-wiecznych Karaibach), ale prócz rozwijania naszej spółki zajmujemy się też karierą polityczną (możemy nawet zostać burmistrzem) i życiem osobistym. Jeszcze bardziej zaawansowany jest ten element w rozgrywającej się na przełomie średniowiecza i renesansu serii The Guild, w której postacie starzeją się i umierają, i musimy zadbać o płodzenie potomków, którzy będą mogli przejmować rodzinny warsztat, gdy aktualny właściciel zejdzie z tego świata. Bezpotomna śmierć oznacza koniec rozgrywki. W grach z serii The Guild również można robić karierę polityczną, tak na szczeblu lokalnym, jak i europejskim, aczkolwiek nigdy nie udało mi się zostać cesarzem. Jeszcze napiszę więcej o tych dwóch seriach.

Industry Giant II rozgrywa się natomiast w czasach współczesnych. Zaczynamy na początku XX wieku i mozolnie budujemy naszą korporację, zajmując się ostatecznie produkcją takich nowoczesnych dóbr, jak telewizory i komputery. Gra otrzymała też rozszerzenie z dodatkowymi towarami, w tym przyszłościowymi, i możliwością prowadzenia rozgrywki do 2030 roku.

Zanim jednak będziemy w stanie zostać np. potentatem elektroniki, musimy zbudować cały łańcuch zaopatrzeniowy, umożliwiający nam produkowanie wszystkich niezbędnych surowców (można je też w razie czego kupować, ale jest to zdecydowanie nieopłacalne). Prócz kosztów działania naszej firmy musimy się też martwić konkurencją i uwzględnić sezonowe wahania popytu na część towarów. Pamiętam, że dzięki pewnej wadzie mechaniki gry konkurencję można było w dość prosty sposób wziąć w karby – wystarczyło na początku rozgrywki otoczyć centrum miasta torem swojej linii kolejowej. Tory różnych firm nie mogły się przecinać i ich budowę należało zawsze rozpoczynać od kawałka już istniejącego, więc rywale mogli wysyłać po surowce poza miasto co najwyżej ciężarówki. Tymczasem główny ciężar transportu towarów w tej grze spoczywał na kolei – można było np. dość szczegółowo wyznaczać trasy dla pociągów, włącznie z kwestią, w którą stronę pociąg ma skręcać na zwrotnicach.

IG2 zawierał wiele nowatorskich elementów, np. animowane budynki, szczegółowo oddane pojazdy (włącznie ze spalinami). Z drugiej strony nie umożliwiał zbyt dokładnego zarządzania finansami firmy, zaś aspekt zasobów ludzkich został w niej całkowicie pominięty. Niemniej spędziłem nad nią sporo czasu (gra miała generator map) – pamiętam, że szczególnie dużo grałem, prowadząc przez dwa sezony akademickie laboratorium z chemii nieorganicznej na studiach wieczorowych. Zajęcia odbywały się w soboty i trwały od ósmej do dwudziestej, a ponieważ studenci mieli wykonywać preparaty wg dostępnych na laborce przepisów, prowadzący nie miał tam zbyt wiele roboty…

W 2015 roku gra otrzymała upgrade do grafiki w wysokiej rozdzielczości. Ta wersja w pełni też obsługuje Steama (osiągnięcia, zapis w chmurze). Niestety nie działa zbyt dobrze na monitorach pracujących w rozdzielczości większej niż FHD (pod W10), ponieważ program nie potrafi sam przełączyć rozdzielczości i uruchamia się na fragmencie ekranu, przez co napisy są strasznie małe i nie można zrzucać screenshotów. W związku z czym obrazki pożyczyłem sobie z serwisu https://www.gry-online.pl/. Ponadto gra ma też remasterowane wersja na konsole, w tym PS4 i Xb1.

Kategorie:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.