Dwa tygodnie w Chinach 18

Część 5. Miasto nad morzem, dz. 10./2

Świątynia nefrytowych Buddów

Świątynia w Szanghaju należy do najbogatszych świątyń buddyjskich na świecie (później wyjaśnię, dlaczego). Zasadniczo jest to jednak świątynia buddyjska typowej konstrukcji, a to, co ją wyróżnia, to dwa posągi Buddy wyrzeźbione z nefrytu, i zgodnie z nefrytową fiksacją Chińczyków – uważane za wręcz bezcenne.

W trakcie naszego pobytu w Szanghaju do miasta zbliżał się tajfun. W pewnym momencie zaczęło lać tak straszliwie, że w ciągu godziny spadło 50 cm deszczu (tak przynajmniej podawali w lokalnej telewizji). Część miasta została zalana. My wtedy zwiedzaliśmy jeszcze świątynię i na szczęście mieliśmy dach nad głową.

A to jest źródło bogactwa tej świątyni: za każdy z tych małych posążków Buddy jakaś bogata szanghajska rodzina płaci 10 tysięcy euro rocznie(!!!).

Słynny posąg leżącego Buddy z białego nefrytu.

Zastawa.

Szanghajska starówka

jedziemy przez miasto. Jedna z dekoracji z czasu Expo

Ulewa

Szanghaj się rozwija

Idziemy na starówkę, po drodze park z bambusowym zagajnikiem

Starówka, choć faktycznie ze starą zabudową (z okresu brytyjskiego panoszenia się, wtedy też powstał Bund), ma jednak charakter całkowicie komercyjny. Dużo ciekawych sklepów, masa zamieszania.

Na koniec bonus dla miłośników mangi/anime…

…oraz roślinek i zombiaków. Ten sklep z figurkami był obłędny, żałuję, że nie kupiłem choćby Totoro 🙂

Zdjęcia chwilowo niedostępne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.