Dwa tygodnie w Chinach 15

Część 4. Suzhou i Hanzhou, dz. 9./1

Świt w Handżo

Mieliśmy pokój na 16. piętrze, więc widoki były niezłe.

W Handżo zaczyna się ten długi na 1800 km kanał, o którym już pisałem (kończy się w Pekinie)

W Chinach, jak widać, wciąż wszystko czerwone 😉

Kosiarz umysłów (albo kosiarka, trudno orzec)

Park nad Jeziorem Zachodnim

Miasto Handżo leży m.in. nad Jeziorem Zachodnim, z trzech pozostałych stron otoczonym górami. Jest to jedno z bardziej widowiskowych miejsc w Chinach, na brzegu jeziora są tereny parkowe zaliczane do miejsc światowego dziedzictwa UNESCO. Wybraliśmy się tam na rejs po jeziorze (rejs rejsem, ale mnie skusiło przede wszystkim to, że będziemy szli przez ten park – i szliśmy, w tempie jak zwykle warp 9 🙁 ).

Paw albinos

Turyści przyszli, będzie wyżerka!

Miejscowy kolczoliść 🙂

Sleepy Willow

Miasto za mgłą

Takim ustrojstwem płynęliśmy…

…ale inne też tam pływały

Tu widać słynną pagodę Baochu, służącą też jako wieża widokowa. Niestety tam już nie poszliśmy (szczerze powiedziawszy na sam park w Handżo przydałoby się co najmniej półtora dnia).

Minipagoda nawodna

W następnym odcinku: początek Szanghaju

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.