Część 3. Longmen i Shaolin, dz. 6./1 Klasztor Shaolin Jedziemy do klasztoru. Samo miasto raczej brzydkie, choć położone w ładnej górskiej okolicy. Wejście na teren kompleksu klasztornego Pokaz na wolnym powietrzu, ciekawszy niż ten, na którym byliśmy Stoimy w absurdalnej kolejce do bezsensownego teatrzyku, w którym kilku panów fikało koziołki, a inni machali imitacjami naginat… Czytaj dalej Dwa tygodnie w Chinach 10