25. Marianne Faithfull „Broken English”

Drugi powrót to płyta Marianne Faithfull. W drugiej połowie lat 60. Marianne była śliczną dziewczyną o słodkim głosie, która rozpoczynała karierę wokalną, a przy okazji kręciła się w brytyjskim środowisku zespołów rockowych, a w szczególności kręciła z Mickiem Jaggerem. Niestety, gdy jej kariera nabrała rozpędu, górę wzięły dragi i balety, i świat muzyki o niej zapomniał, dopóki się z tego częściowo nie wydobyła pod koniec lat 70. Płyta „Broken English” z 1979 roku stanowiła dość mocny kontrast z jej wcześniejszymi dokonaniami – słodki głos gdzieś przepadł, twarz też nosiła ślady życiowych tarapatów. Ale płyta była rewelacyjna i można powiedzieć, że Marianne odzyskała status gwiazdy, m.in. otrzymała za nią nominację do Grammy. Do mnie jednak informacja o jej powrocie dotarła dopiero kilka lat później, gdy usłyszałem „Łamaną angielszczyznę” w radiu, chyba znów u Beksińskiego. A ponieważ dobrze pamiętałem oryginalne „As Tears Go By”, przeżyłem autentyczny szok. Muszę też zauważyć, że dość mocno biłem się z myślami, którą płytę MF wybrać do tego cyklu, bo w 1995 roku ukazała się absolutnie niesamowita „A Secret Life”, będąca owocem współpracy ze znanym skądinąd Angelo Badalamentim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *