91. Nośniki dźwięku: płyta gramofonowa

W poprzednim wpisie z tej serii wspomniałem, że pomysł zapisywania dźwięku na płytach (w formie płaskiej spirali, na wałkach geometrycznym kształtem zapisu jest tzw. linia śrubowa, trójwymiarowa) pochodzi od francuskiego poety Charlesa Crosa, wynalazcy paleofonu. Pomysł Crosa obejmował też kopiowanie płyt w oparciu o wzorzec, co później stało się przyczynkiem do sukcesu płyty gramofonowej. Jednak… Czytaj dalej 91. Nośniki dźwięku: płyta gramofonowa

89. Nośniki dźwięku: wałek fonograficzny

Wiele osiągnięć techniki ma rodowód dłuższy, niż mogłoby się wydawać. Telefon jest wynalazkiem XIX-wiecznym, techniki kopiowania dokumentów datują się z ostatniej ćwierci XVIII stulecia, a początki kolei sięgają XVI wieku, choć przykłady stosowania torów znamy nawet ze starożytności (np. brukowany tor Diolkos do transportowania statków przez Przesmyk Koryncki był używany od VI wieku p.n.e. do… Czytaj dalej 89. Nośniki dźwięku: wałek fonograficzny

88. Zatrute słodycze z Bradford

Dodawanie (za dużo) wypełniaczy jest praktyką doskonale znaną we współczesnym handlu, gdzie służy obniżeniu kosztów produkcji. Producenci, na których wielkie sieci handlowe wymuszają niskie ceny hurtowe, często nie mają innego wyjścia, jeśli chcą związać koniec z końcem. Cierpi na tym oczywiście klient, gdyż trafia do niego produkt niższej jakości. Niższa czasem cena jest słabym pocieszeniem.… Czytaj dalej 88. Zatrute słodycze z Bradford

87. Chemia w erze deSInformacji

W ostatnich latach erozja prawdy i informacji, już od dawna napędzana postępami komputerowej obróbki dźwięku i obrazu, nabrała tempa „dzięki” programom zwanym „sztuczną inteligencją” (SI). Widziałem już dość sporo podrasowanych – czyli poniekąd sfałszowanych – zdjęć minerałów i substancji chemicznych, a także co nieco filmów pokazujących „reakcje chemiczne”, i wzbudziło to mój umiarkowany dyzgust. Jednak… Czytaj dalej 87. Chemia w erze deSInformacji

86. Cztery sery

Jak chyba wszyscy dobrze wiedzą, niektóre sery są bardziej wonne od innych. Przyjrzymy się dzisiaj czterem z nich okiem chemika. Zaczniemy od rodzimego „gatunku” sera, znanego w moich rodzinnych stronach (Śląsk) jako hauskyjza lub hauskejza (od niem. Hauskäse – ser domowy). Zajadał się nim z upodobaniem mój ojciec, a ja, choć minęło pół wieku, doskonale… Czytaj dalej 86. Cztery sery

84. Co ma masło do flamingów?

Jesteśmy właśnie świadkami gwałtownego wzrostu tempa erozji prawdy dzięki „sztucznej inteligencji”. Algorytmy wykorzystywane do tworzenia tekstów – np. przez „dziennikarzy” do pisania artykułów, a przez uczniów do pisania wypracowań i referatów – często nie potrafią znaleźć potrzebnych informacji, a wtedy konfabulują niestworzone rzeczy. Czy też, bardziej zrozumiale: łżą jak z nut. Mnie też się zdarzyło… Czytaj dalej 84. Co ma masło do flamingów?

83. Krwawy wodospad

Antarktyda jest znana z ekstremalnych zjawisk i znajdujących się na niej unikatowych miejsc, takich jak nunataki (samotne wzgórza) wystające spod lodu i wyglądające jak piramidy wzniesione przez człowieka albo wspomniany przeze mnie kiedyś staw Don Juan, należący do zbiorników wodnych o rekordowo wysokim zasoleniu. Kolejnym takim miejscem jest „krwawy wodospad” Blood Falls, czyli strumień zabarwionej… Czytaj dalej 83. Krwawy wodospad

82. Chemia mrówek

Jakiś czas temu zajmowaliśmy się kwestią tego, co siedzi w żądle latających błonkówek (os i szerszeni) – teraz pora na ich „kuzynki”, mrówki. Powszechnie uważa się, że jad mrówek to kwas mrówkowy (metanowy), sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Mrówka mrówce nierówna – nie tylko jad różnych gatunków ma różny skład chemiczny, ale różna jest też… Czytaj dalej 82. Chemia mrówek