5. Jaskinia Kryształów – selenit

Dziś zamiast małych ładnych kryształków – obiecana wycieczka do Jaskini Kryształów w kopalni Naica. Naica jest miejscowością w meksykańskim stanie Chihuahua 🙂 Dzięki niej ten stan słynie nie tylko z dziwacznych piesełów opiewanych przez DJ Bobo, ale i z kryształów. Jaskinia Kryształów jest grotą, w której w naturalny sposób przez wiele lat zachodziło wytrącanie się selenitu. Warunki były tak sprzyjające (dla krystalizacji), że kryształy rosły i rosły, aż stały się wręcz gigantyczne – rozmiary największych sięgają 15 metrów! Powstało całkowicie unikatowe miejsce na Ziemi, które jednak trudno zwiedzać, bo raz, że trzeba się tam dostać, na głębokość 290 m, a dwa, że warunki panujące w tej jaskini są bardzo niekorzystne dla człowieka – temperatura ponad 50°C, bardzo duża wilgotność i powietrze nie bardzo nadające się do oddychania. Nie mówiąc już o tym, że w tej chwili nie wpuszcza się tam w ogóle nikogo poza naukowcami. Miejsce to odkryto w 2000 roku, później zaś stwierdzono, że krystalizacja zachodziła dzięki roztworom hydrotermalnym napływającym ze znajdującej się głęboko pod kopalnią komory magmy. Jaskinia z kryształami istnieje około 350 tysięcy lat. Warto zauważyć, że selenit, który tworzy te kryształy, to dość pospolity minerał będący odmianą gipsu, czyli uwodnionego siarczanu wapnia. Jeśli jednak ktoś chciałby hodować takie kryształy w domu, musiałby uzbroić się w cierpliwość, a cały proces prowadzić w zamkniętym autoklawie…