192. Biotyt

Biotyty to najpopularniejsza podgrupa minerałów z grupy miki, o wzorze – za co z góry przepraszam – K(Fe²⁺/Mg)₂(Al/Fe³⁺/Mg)([Si/Al]Si₂O₁₀)(OH/F)₂. Twardość 2,5-3, gęstość 2,7÷3,3 cm³.

Nazwę ten minerał uzyskał w połowie XIX wieku dla uczczenia Jean-Baptiste Biota, jednego z najwybitniejszych francuskich uczonych – fizyka, matematyka, astronoma i mineraloga, współodkrywcy (wraz z Savartem) zjawiska wytwarzania pola magnetycznego przez prąd elektryczny płynący przez przewodnik. Odkrycie to było jedną z podstaw, dzięki którym Faraday odkrył później zjawisko odwrotne – indukcji elektromagnetycznej, czyli procesu umożliwiającego łatwe wytwarzanie prądu (Faraday zbudował też pierwszą prądnicę i pierwszy silnik elektryczny). Biot natomiast był bardzo wszechstronnym uczonym, np. wykorzystał podróż balonem do przeprowadzenia badań atmosfery i pola magnetycznego Ziemi, i jako pierwszy udowodnił, że meteoryty spadają na Ziemię. O uprawianiu nauki powiedział: „Nie ma nic jaśniejszego nad to, co znaleziono wczoraj, i nic trudniejszego niż to, co zostanie znalezione jutro”.

Biot pochodził z Paryża i był synem urzędnika pracującego w skarbcu. Ukończywszy 18 lat wyniósł się z domu, ponieważ ojciec zmuszał go do wykonywania nużącej i nudnej pracy (kopiowania listów). Dla usamodzielnienia się Biot wstąpił do wojska. był dobrym żołnierzem, ale gdy zaczął niedomagać i poprosił o zwolnienie, dowództwo nie chciało się na to zgodzić. Mimo to Biot wymknął się ze swej jednostki i postanowił wrócić do Paryża bez odpowiednich papierów. Skończyłoby się to dla niego zapewne egzekucją za dezercję, zwłaszcza że trwała rewolucja, gdyby nie to, że po drodze pewien tajemniczy nieznajomy zabrał Biota do swego powozu i zapewnił bezpieczną podróż. Potem okazało się, że tym dobroczyńcą był Saint-Just, prawa ręka Robespierre’a, zwany „archaniołem terroru” (był ponoć bardzo przystojny). Po ujściu z życiem także z buntu rojalistów, w którym wziął udział w 1795 roku (krwawo stłumionym przez Napoleona, który był wtedy generałem artylerii), Biot wyjechał na prowincję, gdzie został wykładowcą fizyki w nowej uczelni, a ponadto ożenił z szesnastolatką, był m.in. merem swojego miasteczka, a prócz tego jeszcze pracował naukowo. Niestety przy okazji nie był całkowicie uczciwy. M.in. usiłował przedstawić obmyślony przez Arago (odkrywcę m.in. chromosfery słonecznej i związku między burzami na Słońcu a zorzą polarną) fotometr jako swój wynalazek, a prócz tego jeszcze kłócił się z nim o pierwszeństwo w odkryciu zjawiska polaryzacji światła.

Wracając zaś do biotytu, to jest on minerałem o dużym znaczeniu skałotwórczym. Występuje we wszystkich rodzajach skał: magmowych, metamorficznych i osadowych. Bywa stosowany jako materiał izolacyjny w kondensatorach i posypka papowa. Występuje w wielu różnych miejscach na całym świecie. Największe okazy biotytu ważyły kilkadziesiąt ton (rekordzista z Indii – 64 t).

[zdjęcia za pośrednictwem strony mindat.org, autorzy: Fred Kruijen, Chinellato Matteo, Enrico Bonacina, Olav Revheim, Giovanni Fraccaro; aforyzm Biota za Gołembowiczem, anegdoty z życia Biota za A.K.Wróblewski „200 uczonych w anegdocie, księga I”]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.