W ostatnich latach erozja prawdy i informacji, już od dawna napędzana postępami komputerowej obróbki dźwięku i obrazu, nabrała tempa „dzięki” programom zwanym „sztuczną inteligencją” (SI). Widziałem już dość sporo podrasowanych – czyli poniekąd sfałszowanych – zdjęć minerałów i substancji chemicznych, a także co nieco filmów pokazujących „reakcje chemiczne”, i wzbudziło to mój umiarkowany dyzgust. Jednak gdy kilka dni temu pewien znajomy podrzucił mi link do animacji z rumuńskiej strony Fun Factoristul na Facebooku, to już się – jak mówią nieco młodsi użytkownicy social mediów – striggerowałem.
Animacja ta – pod względem wizualnym zresztą nie do odróżnienia od filmu – pokazuje właśnie „reakcje” różnych pierwiastków z czymś, co wedle wszelkich oznak jest rtęcią. Na szalce Petriego widzimy dużą kroplę nieprzezroczystej, srebrzystej cieczy, której duża siła kohezji sugeruje, że jest to właśnie ten metal. Owszem, rtęć reaguje z metalami, tworząc amalgamaty, ale bodaj tylko jedna taka reakcja, z glinem, jest rzeczywiście bardzo spektakularna:
Złota folia rozpuszcza się w ciekłej rtęci błyskawicznie, ale bynajmniej nie towarzyszą temu jakieś widowiskowe fenomeny.
W całości animację można obejrzeć pod tym adresem https://www.facebook.com/reel/1398576657908885, a oryginalnie pochodzi ona z dostępnego na YouTube kanału ShearWhispers https://www.youtube.com/@ShearWhispers/shorts. Owszem, są to rzeczy bardzo przyjemne dla oka, szkoda tylko, że ich twórcy nie pokusili się o zapoznanie z chemiczną wiedzą. A przynajmniej powinni opatrzeć te filmiki adnotacją, że to czysta fantazja niemająca nic wspólnego z rzeczywistością. Przykładowo na obrazku wiodącym (na samej górze wpisu) mamy „coś” z innej animacji z tego kanału, podpisane jako grandidieryt. W rzeczywistości to jest najbardziej podobne do siarczanu(VI) miedzi(II), a ten minerał wygląda naprawdę tak:

Dodatkowy problem generuje niedbalstwo osób prowadzących stronę Fun Factoristul, które w żaden sposób nie komentują publikowanych materiałów. Myślę, że mogę bez popadania w przesadę stwierdzić, że umieszczenie słowa „fakt” w jej nazwie to jakiś ponury żart. Reszta wpisu ma formę slajdów, bo tak łatwiej mi było odnieść tekst do obrazu.










Post pierwotnie opublikowany na facebookowej grupie „Chemia dla nauczycieli” wydawnictwa Nowa Era.
[źródła ilustracji: animacja ShearWhispers wspomniana w tekście]