
Kto trafi na zamek w Będzinie, powinien też odwiedzić wzniesiony na przeciwległym brzegu Czarnej Przemszy pałac Mieroszewskich – zwłaszcza że jest on odległy zaledwie o kilka minut spacerkiem (widać go nawet z wież zamku). Pałac jest w znakomitym stanie i w znacznej części zachował wystrój z epoki. W obu miejscach można kupić łączony bilet na oba obiekty, który wychodzi taniej niż osobne opłaty.
Barokowo-klasycystyczny pałac w Będzinie-Gzichowie został wzniesiony w I połowie XVIII wieku jako siedziba rodu Mieroszewskich, którą był przez 120 lat. Zbudowany przez Kazimierza Mieroszewskiego jest przykładem założenia typu entre cour a jardin, czyli między dziedzińcem a ogrodem. Charakterystycznym elementem takiego założenia jest dziedziniec reprezentacyjny przed pałacem, dziś zajęty w większości przez skwer. Budowlę podkreślono okazałym frontonem/portykiem o czterech kamiennych kolumnach i ryzalitami – środkowym zwieńczonym szczytem (to ta trójkątna część pośrodku dachu) oraz bocznymi zwieńczonymi attykami (poziome części z figurami, nad końcami budynku). Pałac nakryty jest dachem typu polskiego z Iukarnami (to te okienka „wystające” z płaszczyzny dachu).
Rezydencja była rozbudowywana przez kolejnych nabywców. Po Mieroszewskich w pałacu zamieszkali Siemieńscy, zaś ostatnimi szlacheckimi właścicielami byli Mycielscy, którzy w 1863 roku sprzedali go śląskiemu baronowi i potentatowi przemysłowemu Chrystianowi Gustawowi von Kramsta. W 1890 roku jego spadkobiercy przekazali cały majątek Towarzystwu Kopalń i Hut Sosnowieckich. Po 1945 roku obiekt był użytkowany przez organizacje rolnicze. Po renowacji w 1958 roku w pałacu urządzono Dom Kultury Dzieci i Młodzieży, a w marcu 1983 roku zabytek stał się siedzibą Muzeum Zagłębia w Będzinie (ekspozycje na parterze, natomiast piętro pozostawiono w charakterze oryginalnym, tj. mieszkalnych pomieszczeń pałacowych).
Wnętrza pałacu zachowały się bardzo dobrze, widać tam m.in. polichromie o charakterze iluzjonistycznym, czyli malowidła ścienne udające, że nie są malowidłami, tylko np. kobiercami.
Oprócz wnętrz zachowało się otoczenie pałacu z rozległym od strony wschodniej podjazdem prowadzącym do głównego wejścia. Po bokach podjazdu od strony północnej znajduje się oficyna dworska (odrestaurowana, mieści biuro architektów), natomiast od południa zabudowania gospodarcze ujęte w zamknięty czworobok (te są niestety w dużo gorszym stanie, ale za to porośnięte dzikim winem). Od strony zachodniej rozciąga się park z późnobarokowymi rzeźbami Bachusa i Flory datowanymi na 1718 rok, o wymiarach prawie naturalnych.
[informacje pochodzą z plansz eksponowanych w muzeum]
Pałac widziany z wieży zamku Czarna Przemsza dziś wygląda raczej niepozornie Pałac od frontu Oficyna dworska Hol wejściowy Hol na piętrze, na lewo od drzwi gobelin Na ścianach widoczne iluzjonistyczne polichromie Portret niezidentyfikowanej damy z lat międzywojennych Tu polichromie przedstawiają sceny myśliwskie Zabudowania gospodarcze Bachus i Flora Tył pałacu Park pałacowy
Piękny pałac w urokliwym otoczeniu 🙂 Pociągają mnie takie miejsca, a o tym aż do tej pory nie miałem pojęcia. Będzin kojarzy mi się przede wszystkim z zamkiem, w okolicy którego jeszcze kilka lat temu organizowano coroczny Festiwal Kultury Celtyckiej…
Dzięki za tę notkę! Pozdrawiam Cię serdecznie i oczywiście zapraszam do siebie 🙂