Kiedy pojawia się album formacji This Mortal Coil „Filigree and Shadow” (wiem, że sporo osób bardziej ceni pierwszą płytę tej grupy, ale dla mnie druga jest bardziej osobista) muszą wypłynąć też dwie rzeczy: sobotni blok „Zapraszamy do Trójki” Piotra Kaczkowskiego oraz wytwórnia 4AD, a szerzej wytwórnie niezależne, które w pierwszej połowie lat 80. przeżyły swój… Czytaj dalej 9. This Mortal Coil „Filigree and Shadow”
Kategoria: Muzyka
Opowiastki o ważnych dla mnie płytach, na kanwie fejsowego łańcuszka
8. Sisters of Mercy „First and Last and Always”
Pora na drugą fazę, czyli „poszerzanie horyzontów”. Tutaj musi się pojawić nazwisko Tomka Beksińskiego, który zadebiutował stałą audycją w polskim radiu (przez kilka lat w Programie II) jako facet od „new romantic”, ale prędko zaczął sięgać po inne rodzaje muzyki. Przygotowywana przez niego audycja „Romantycy muzyki rockowej” po raz pierwszy pojawiła się na antenie w… Czytaj dalej 8. Sisters of Mercy „First and Last and Always”
7. Jon & Vangelis „The Friends of Mr. Cairo”
O ile dużo płyt Vangelisa (głównie z dekady 1975-85) zasługiwałoby na miejsce w tym cyklu, to zdecydowałem się na jeden z krążków nagranych we współpracy z Jonem Andersonem. Nie „Short Stories”, mimo, że są bardziej odkrywcze, ale „The Friends of Mr. Cairo”, dzięki której ten duet poznałem, a która ukazała się właśnie wtedy, gdy zacząłem… Czytaj dalej 7. Jon & Vangelis „The Friends of Mr. Cairo”
6. ELO „Time”
„Time” Electric Light Orchestry należy do płyt, których słuchałem ze ściśniętym gardłem. Jest to muzyka naładowana emocjami, concept album o człowieku przeniesionym do 2095 roku, który skonfrontowany ze stechnicyzowanym światem tęskni do „dawnych dobrych czasów”, kiedy ludzie poddawali się uczuciom. W „Yours Truly” spotyka kobietę-robota, podejmuje (nieudaną) próbę przesłania listu w formie snu do swojej… Czytaj dalej 6. ELO „Time”